Degustacja odbyła się
w katowickiej winiarni "Burgundia", 3 sierpnia
2008 roku. Na zaproszenie firmy Atlantika, prowadził ją Carlos
Spoerer V - manager Morandé ds eksportu.

|
Ani
sezon urlopowy, ani nawet oberwanie chmury nad Katowicami nie
przeszkodziły amatorom wina w degustacji. Mogłoby się wydawać,
że łatwe w piciu, chilijskie trunki nie są znowu takie
wyjątkowo atrakcyjne. A tu czekała nagroda...
Morandé - winnica założona całkiem niedawno, bo w 1996 roku, ma ambicję być oryginalną. Jej Twórca Pablo Morandé, to utytułowany winemaker z 40-letnim doświadczeniem. W ubiegłym roku uznany został za najlepszego winiarza w kraju. 640 ha upraw rozmieszczonych w różnych częściach Chile, daje możliwość robienia win różnorodnych i - jak się okazało - nietuzinkowych. |

|
Na
"dzień dobry" Chardonnay '07 - lekkie, z aromatami
owoców egzotycznych, trochę mineralne i słabo kwasowe,
nieskomplikowane (35 zł) - nie zapowiadało wielkich wrażeń. Ot,
przyjemny, prosty napój na aperitif. Ale następne - zaskoczenie. Po
pierwsze: szczep - Pinot Grigio (z włoskiej odmiany, czyli Pinot
Gris z francuskiego) rocznik 2007. Subtelniejszy od
poprzedniego, aromat białych kwiatów, dobrze zbalansowane, o sporym
ciele, w nosie można było wyczuć jeszcze gruszkę, ananas,
całkiem długi finisz z miłą goryczką w końcówce (55 zł).
Morandé jest pierwszym w Chile producentem, który robi "Szarego
Pinota". Ciekawe wino, na dłuższą znajomość.
Potem było Carmenére '07, które mnie
nie zachwyciło. Młode, jeszcze nie ułożone, trochę dusznawe, dobre
z jedzeniem, np. do mocno przyprawionej pieczeni wołowej (35
zł). Z kolei następne, Merlot '06, już zupełnie z "innej
bajki" - w ustach robiło wrażenie wręcz słodkiego, lekko
zaakrąglone, wyraźnie kwasowe, z nutą "drewnianą"
w tle, krótkie (55 zł). W charakterze, rzekłbym, kobiece. |

|
Dwa wina serwowane na koniec
podniosły poprzeczkę i poziom emocji obecnych tego wieczora
koneserów. Gran Reserva Syrah '03 to trunek, przy którym wypada
zwolnić. Pierwsze uderzają nuty zwierzęce, potem czerwone owoce,
wiśnia. Niezbyt taniczne, ale za to dość pieprzne, przyzwoicie
ułożone (99 zł). Nietypowy Syrah o lekkiej elegancji i ciepłej
zmysłowości. Leżakowany 18 miesięcy we francuskim dębie i 2 lata
w butelce.
Oczywiście na sam koniec hit: Edition
Limitada Carignan'04. Znowu zaskakujący (!) i wymagający szczep
(Carignan potrzebuje wyjątkowego, gorącego lata, więc nie co roku
jest odpowiedni na wino), do tego staranna selekcja gron dały napój
o pięknej, żywej czerwieni, kryjący w sobie mocny
i złożony bukiet o aromatach dojrzałej wiśni, cedru,
kakao, tytoniu, wanilii. Wino bardzo eleganckie i harmonijne,
przyjemnie długie z delikatnymi słodkimi nutkami w finale
(110 zł). To winny trunek przy którym chce się zostać na dłużej,
pokontemplować i pozachwycać się... |
Produkty
marki Morandé zapamiętam jako pionierskie, nie-chilijskie,
w charakterze usytuowane gdzieś między Francją, a Hiszpanią,
bliżej tej drugiej. Nowoczesność, dbałość i odwaga
w eksperymentowaniu decydują o wyjątkowości tych win.
Warto zwrócić na nie uwagę - zasługują na to!
|
|
|