|
wina
Vincent'a Fontaine |
|
uczestnicy degustacji
|
|
stoją: od lewej - Marek Wyciślok, Marian Jeżewski
|
|
|
|
|
|
|
| |
Georges
Duboeuf zwany księciem Beaujolais, zaczarował świat winem z tego
niezwykłego regionu. Wino, które wcześniej z trudem się
sprzedawało, podbiło serca smakoszy na całym świecie. Za jego sprawą
od Paryża przez Londyn, Pragę i Rzym, po daleki Hongkong płynie
wartka rzeka pełna wina z Beaujolais. To jemu region zawdzięcza
znane na całym świecie święto, podczas którego upijamy się młodym
winem, które w innych warunkach nie wzbudziłoby naszej
ciekawości.
Jeśli spojrzeć z bliska, nie można nie ulec wrażeniu, że
Beaujolais padło ofiarą swego sukcesu. Każdy, kto się z nim
zetknął powie, że to takie niby wino dla małolatów. Mało, kto wie,
że w Beaujolais tworzy się znakomite wina klasy grand cru. Wina
te nie są jednak powszechnie znane. Wygląda na to, że sukces młodego
wina przyćmił walory całego regionu.
Jak się okazuje Beaujolais to nie tylko znane w świecie
listopadowe nowalijki - o czym świadczyła dobitnie niedzielna
degustacja w Górnej Półce, podczas której kosztowaliśmy win Vincent'a Fontaine z posiadłości Domanie de la Rocaillére.
Wina, którymi się raczyliśmy były od właściciela winnicy specjalnie
na tę okazję przywiezione.
Pierwsze trzy wina nie powaliły nas na kolana. Były to
sztandarowe Beaujolais Nouveau rocznik 2007. Wina te są dobre do
szybkiej konsumpcji. Wino jest młodziutkie, świeże, tak naprawdę to
dopiero zapowiedź tego, co będzie. Pije się go z nadzieją,
ciesząc się z udanych zbiorów. Beaujolais robi się z winogron
Gamay Noir. Picie młodziutkiego wina też ma swoje reguły. Wino jest
najlepsze w temperaturze 12 stopni C. Trochę cieplejsze zaraz
ujawni nam swoje słabości. Wino, choć żywiołowe posiada apelację
Appelation d'Origine Controlles.
Największą zaletą tego wina jest głęboka, ciemnopurpurowa barwa.
Bukiet ma w sobie trochę z zapachu malin, jeżyn i jagód.
Możemy podać do niego oliwki, miękki ser pleśniowy typu brie lub
camembert oraz krakersy. W tak młodym winie trudno doszukać się
misterium, tajemnicy, koneserzy nie mają tu czego szukać. Wino pije
się w dużych ilościach, szybko i na wesoło. Ostatnie
z Beaujolais Nuuveau było ciekawsze. Po podaniu wina pojawiły
się łezki na ściankach kieliszka. Jest bardziej treściwe, wydaje się
być nieco lepsze i cięższe, przy tym mniej cierpkie. Zgodnie
przyznaliśmy, że nadaje się do wolniejszego picia.
Z
ciekawości chcieliśmy zobaczyć, co się dzieje z Beaujolais
Nouveau po roku. Sięgnęliśmy po rocznik 2006. Wino nie miało
charakterystycznej dla Beaujolais obwódki, było przy tym mniej
klarowne. Nadawało się do wypicia, choć straciło sporo ze swego
pierwotnego potencjału.
Przyszła w końcu pora na trunki szlachetne. Czarodziejskie
wino Beaujolais Blanc ze szczepu Chardonnay bardzo nam się podobało.
Nazywane „białą perłą" regionu rozwinęło przed nami
zapach polnych kwiatów. W jego bukiecie mieszały się aromaty
brzoskwini, moreli, z dodatkiem delikatnych owoców cytrusowych.
Wino skrzy się w kieliszku, ma ciekawą złotą barwę, dobre jest
do codziennego picia. Wina białe łatwiej do nas docierają od win
czerwonych. Te drugie są bardziej wymagające, oczekują od nas
przemyśleń, głębszej refleksji. Potrafią się za to odwdzięczyć,
o czym się za chwilę przekonaliśmy.
Wino Coup de Founde
najbardziej przypadło nam do gustu. Wino eleganckie jak dębowe lasy,
które niegdyś rosły na tych terenach. Wino duszne, głębokie o smaku
porzeczki z leśną nutką zapachową. Wino błyszczy w kieliszku,
widoczne w nim żywe refleksy są zachętą do degustacji. Gdy
nalewamy wino do kieliszka, spływa krągłe i aksamitne niczym
okoliczne wzgórza. Podczas degustacji sprawdzają się kieliszki
w kształcie tulipana. Pozwala to na wydobycie z wina tego,
co najlepsze.
Cały region Beaujolais ma dwanaście apelacji. Położony między
Lyonem, a Macon jest częścią bogatej w historię Burgundii.
Kraina lasów i winnic, starych dębów, porozrzucanych po okolicy
ukwieconych domów z kamienia wita nas szerokim gestem.
Napotykamy tu szacownych winiarzy, serdeczność i gościnność
jest tu w dobrym tonie. Nazwa posiadłości Rocaillére znaczy
kamienna wioska, tradycja rodzinna uprawy winnic sięga tu XVII
wieku. Od lat 70. XX wieku rodzina zajęła się produkcją wina. W tym
roku mała posiadłość „Domaine de la Rocaillère"
znajdzie się w prestiżowym przewodniku po winach Francji -„Le
Guide Hachette des Vins". Cóż za wyróżnienie! Widać, że
specjalna komisja doceniła starania Vincenta, który z powodzeniem
odnajduje się na niestabilnym rynku win z Beaujoalis.
Cały region opływają trzy rzeki: Rodan, Saona i... Beaujolais
Nouveau, ta ostatnia z nich jest największa, bo opływa cały
glob. Wino Beaujolais to radość i imprezowanie, wino jest
lekkie, można go wypić naprawdę dużo. Bogatsi o nowe
doświadczenia będziemy pamiętać, że w Beaujolais są także wina
Beaujolais Cru, których kręgi wielbicieli na świecie stale rosną.
Zwyczajowo koneserzy czekają, aż „Crus Beaujolais zaczną
świętować Wielkanoc". Wtedy osiągną swój pełny potencjał,
radując wystawione na próbę czasu podniebienia.
Beaujolais, chapitre suivant...
Georges
Duboeuf, appelé le prince de Beaujolais, a charmé le monde
entier avec le vin de cette région unique. Le vin qui avait du mal à
se vendre auparavant a séduit les dégustateurs dans tous les
coins du monde. C'est à lui que cette région doit une fête,
mondialement connue, durant laquelle nous nous adonnons au vin
primeur qui n'aurait pas attiré notre attention dans d'autres
circonstances. En le regardant de près nous pouvons remarquer
que Beaujolais est devenu victime de son propre succès.
Chacun qui y a goûté ne peut s'empêcher de
constater que c'est un vin plutôt moyen. Peu nombreux sont ceux qui
savent qu'à Beaujolais on fait d'excellents grands crus.
Cependant, ces vins ne sont pas très connus. Il semblerait
que le succès du vin primeur a couvert de l'ombre
d'autres points forts de la région.
Or, le Beaujolais ce ne sont pas que les vins primeurs dégustés
en novembre. La dégustation à Górna Półka du dimanche dernier
en était preuve. On a pu y goûter aux vins deVincent Fontaine du Domaine de la Rocaillère qui ont été
spécialement importés pour cette occasion de la cave du
propriétaire.
Pour bien commencer, nous avons proposé trois Beaujolais Nouveau
année 2007. Deux premiers achetés dans un hypermarché, donc venant
d'un négociant. Vins prêts à consommer tout de suite.
Ces vins étant primeur, frais, n'étaient que l'annonce de ce qui
allait suivre, d'une récolte réussite. Boire un vin nouveau exige
aussi de respecter quelques règles bien établies. Il faut le
servir frais, à une température de 12 degrés de Celsius sinon
il aurait révélé ses faiblesses. Le vin, bien que pas tout à
fait équilibré possède l'Appellation d'Origine Contrôlée.
Ensuite, le temps était venu pour les vins plus nobles. Nous
attendions avec curiosité d'autres vins de Vincent Fontaine. Le
magique Beaujolais Blanc de Chardonnay nous a beaucoup plu.
Appelé « perle blanche » de la région, il nous a révélé
les saveurs des fleures des champs et une couleur d'or intéressante.
Son bouquet se composait des arômes de pèche, d'abricot et
d'une légère touche des agrumes. Les vins blancs, en
générale, se boivent facilement et ne nécessite pas autant d'effort
degustatif que les rouges. Mais ces derniers, en valent vraiment la
peine, ce que d'ailleurs, nous allions voir...
Nous avons
apprécié en particulier le vin nommé Coup de Foudre ; un vin très
élégant au goût de groseille ayant un arôme légèrement
boisé. Le vin brillant dans le verre, ses vifs reflets nous
incitaient à la dégustation. En le versant nous pouvions
observer qu'il était gras et velouté. Pour la dégustation nous
avions choisi les « verres tulipes » qui permettent
mieux conserver tous les arômes.
Le Beaujolais compte douze
Appellations et se situe entre Lyon et Macon. Il fait partie de la
Bourgogne qui est particulièrement riche en patrimoine
historique. On y trouve des vastes forêts, de vieux
chênes, des vignobles et une multitude de maisons de pierre,
décorées de fleures qui semblent très accueillantes. On
y rencontre des vignerons, aimables et hospitaliers.
Rocaillère, un domaine dans le village de Pommiers situé
au sud de la région est un vignoble dont la tradition de la culture
de la vigne remonte au 17ème siècle. A partir des
années '70 du 20ème siècle, la famille a commencé
à élaborer ses propre vins et cette année leurs efforts
seront couronnées par la présence dans le « Guide Hachette des
Vins ». La commission du guide a apprécié le travail de
Vincent qui a très bien réussit à se trouver une
place sur le instable marché instable du vin français. Pour
nous, trouver que le Beaujolais ce ne sont pas que des vins primeurs
était une agréable surprise. Il reste pourtant à regretter
que d'autres types de vin, étant très intéressant, ne soient
que peu connus dans notre pays.