|
Salon Degustacyjny Win odbył się 15.05.2008 w Warszawie,
w Centralnej Bibliotece Rolniczej, przy Krakowskim Przedmieściu
66;
16.05.2008 w Krakowie, w Pałacu Sztuki, przy pl.
Szczepańskim 4
Foto: MJ
|
|
|
Wino
wymaga oprawy. Samo się nie sprzeda. Oprawa to butelka, kieliszek,
pomieszczenie, degustacja. W dobrym towarzystwie wino błyszczy,
bryluje. Tego oczekiwałem od najważniejszej w roku imprezy Domu
Wina. Czy Salon Degustacyjny Win AD 2008 był właśnie taki?
Był.
Przybyło 46. wystawców z ponad ponad 180 różnymi winami.
Przekrój Nowego i Starego winnego Świata. Smakosze mieli w czym
przebierać. | | |
|
| Dzień pierwszy, Warszawa |
|

|
| Budynek Centralnej
Biblioteki Rolniczej tego dnia wzbogacił się o prawie dwieście
nowych woluminów. Okazała sala degustacyjna pozwalała na swobodne
przemieszczanie między stoiskami, chociaż niezorganizowani goście
i tak potrafili tworzyć zatory. Pierwsze kroki skierowałem ku
nowościom.
Château Vartely z Mołdawii robi wina ze szczepów
międzynarodowych (Trochę, to francuskie "château"
zabrzmiało mi tu kuriozalnie). Nie spodziewałem się wielkich emocji.
Faktycznie Pinot, Cabernet i Merlot - lekkie, przyzwoite
i łatwe. Jednak to zdecydowany krok do przodu. Mają rację bytu
i dobrą cenę. Ciekawym okazał się, o dziwo, półsłodki
Dessert Cabernet Sauvignon. Jak nazwa wskazuje, wino deserowe,
przyjemnie łączące miłą, żywą, lekko karmelową słodycz z owocową
kwasowością.
Z Ribatejo w Portugalii przyjechały wina Casal da Coelheira.
Nad Reservą można już podumać, a pozostać na dłużej przy Mythos.
To wino z wyższej półki. Portugalia będzie pewnie zaskakiwać nas
co rusz różnorodnością i coraz lepszą jakością swoich winnych
trunków.
Rozczarowała mnie kalifornijska Wente Vineyards. Według mnie
przekombinowali. Chociaż - dwie panie obok siorbały bardzo
usatysfakcjonowane... |
|
Nazwisko Gerard Depardieu przyciąga. Każdy jest ciekawy czy ten
znany i lubiany aktor sprawdza się również na scenie
winemakerskiej. Jego ulubionym szczepem jest Cabernet Franc. Z Les
Landes 2002 (100%Cabernet Franc) zaprzyjaźniłem się od razu. Dobrze
ułożone, ziemiste, trochę zwaliste, jak sam Depardieu, ale jak i on
- z domieszką intrygującego wdzięku.
|
|

|
Burgundzkie wina autorstwa Patrica Clergeta: Chabis i Aloxe
Corton, będę długo i mile wspominał. Świetne, z klasą i jak
dobra muzyka, domagające się bisów.
Produkcja z Galicji hiszpańskiej
zaskakuje swoją innością. Wina są dość intensywne, ale nie nudne,
każde jest jakieś. Myślę, że to w dużej mierze zasługa
endemicznych, właściwie nieznanych u nas, szczepów. Na dzień
(día) polecam białe Galiciano Día 2007 ze szczepu Godello. Świeże,
rześkie, z aromatem antonówki i nutami egzotycznymi. Na
później, charakterne i złożone (czarne jagody, jeżyny, kakao,
mirabelka - każdy coś tu znajdzie innego), przyjemnie tanicznie,
o długim, miłym finiszu, Prieto Picudo 2005 (100% Prieto
Picudo). | |
Secesyjny Pałac Sztuki
był tym razem miejscem prezentacji twórczości.... enologicznej.
A sztuka to wyjątkowa.
Odkryłem na nowo dzieła o ugruntowanej
już renomie. Wystarczą nazwy.
|
|
Rioja Mirto 2004 (zdjęcie obok), fermentujące w małych beczkach
z francuskiego dębu, świetnie zbalansowane, eleganckie
i ekspresyjne, to dorobek jednego z pierwszych producentów
współpracujących z Domem Wina - Ramóna Bilbao. Abadia Retuerta
Sellecion Especial przedstawiać nie trzeba. Castillay Y Leon
uraczył (i zauroczył) gości wspaniałym Pago Negralada.
Oczywiście do Brunello i Barolo była cały czas
samouzupełniająca się kolejka. Podobnie jak i do 5- i 6-
puttonyos tokajskich skarbów. Tu konkurencję obok robił Zeus Huby
Szeremleya i świetny Riesling Steinert z Domaine Riefle.
Swoje, też trzeba było odczekać po łyk bordoskiego Jaques Boyd,
Grand Vin Domaine Vistalba z Mendozy, Tannat Amat bodegi
Carrau, Shiraz z RPA i Australii czy białego wina z Nowej
Zelandii. Wszystkich, z braku miejsca, nie wymienię. Niestety.
| |
|
|
Mijała godzina dziewiętnasta, dwudziesta, a krakowskich
miłośników wina nie ubywało, a wręcz przeciwnie. W Pałacu
Sztuki pobito rekord zagęszczenia na jeden metr kwadratowy. To
dobrze. Widać, że mamy potencjał i zapotrzebowanie. Salon
Degustacyjny stał się dorocznym miejscem spotkań ludzi kochających
wino, okazją do powymądrzania się, poczucia wspólnoty. Często
słyszałem: do zobaczenia za rok! Do zobaczenia. | | |
| |
|
|