 |
|
. . . d e l e k t u j m y w i n o . . .
|
|
|
Degustacja miała miejsce 18 października 2008 roku,
w winiarni "Burgundia", w Katowicach.
Tekst, foto: MJ .

|
Czy wino może być sexy? Jeśli komuś
wszystko się odpowiednio kojarzy, to dlaczego nie? Ale w tym
przypadku mieliśmy sprawę ułatwioną - producent po prostu swoje wino
nazwał "Sexy". Chwyt marketingowy, powiecie? Oczywiście. |

|
W ramach promocji pt. "V Festiwal Win Portugalskich"
do katowickiej winiarni "Burgundia" zawitały wina
importera "Atlantika". W tym roku, oprócz Warszawy
i Krakowa, Manuel Rebelo Maioral - właściciel firmy, przywiózł
swoje trunki także na Śląsk. Mieliśmy okazję poznać ich ponad
dwadzieścia różnych egzemplarzy. Z tego grona pozwolę sobie
zwrócić uwagę na jedno białe, jedno różowe i dwa czerwone.
Białe
Quinta da Alorna Branco 2007.
Wytrawne, z dwóch szczepów: Arinto i Fernão
Pires.
Smukły blond-podlotek o bladolicym spojrzeniu.
Porusza się się żywo, lekko i całkiem zgrabnie jak na swoją
młodość. Tańczy boso po porannej rosie, uśmiech się zalotnie.
Wiklinowy koszyk ma pełen cytrusów i bananów... Różowe
Quinta da Alorna Rose 2006.
Wytrawne z Touriga Nacional.
Jak pierwsza miłość -
subtelna, czarująca, miła... Ulegasz jej naturalnie i łatwo.
Ma intensywny, piękny kolor i zostawia po sobie zapach
truskawek oraz malin. |
|
Czerwone
Quinta da Alorna Reserva 2004.
Wytrawne, kupaż Touriga Nacional i Cabernet Sauvignon.
Nie
ma wątpliwości. To jak się porusza w bordowej wieczorowej
sukni, która podkreśla jej figurę, jej roześmiane usta i gorące
spojrzenie, to jedno. A smak tych ust, to drugie. To jak
dojrzałe wiśnie, intensywne czerwone porzeczki i chęć, by to
spotkanie nigdy się nie skończyło...
Sexy Tinto 2006. Wytrawne, z Touriga Nacional,
Aragonês, Cabernet Sauvignon i Syrah.
Z tych, które
lubią prowokować. Lecz pod różową zasłonką skrywa się ciekawa
i wrażliwa osoba, która nie szuka przelotnej miłostki. Nie daj
zwieść się pozorom, skosztuj.
Jak na każdej imprezie towarzyskiej, były jeszcze inne
możliwości do flirtowania. Czy białe, czy czerwone, słynne Porto,
czy z Madery - w sercach polskich koneserów wina
portugalskie znalazły już swoje pewne miejsce. Pojawia się ich na
rynku coraz więcej, coraz ponętniejszych. Ten romans niech trwa,
zwłaszcza, że często nie nadwyręża aż tak bardzo naszych budżetów
jak związki z innymi winiarskimi regionami. A ten
sobotni, październikowy, zimny wieczór, pozostanie w mojej
pamięci jako gorący, pełen portugalskiego słońca... i uwodzenia.
|
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |