Degustacja odbyła się 27 maja 2008 roku w krakowskim
Domu Polonii.
Tekst i foto: MJ

|
W
sercu Krakowa, na rogu Rynku i Grodzkiej, przytulony do
"Wierzynka" Dom Polonii udzielił gościny przybyszom
z dalekiego świata. W majowy wieczór odbyła się tu
prezentacja winiarni Seidelberg z Południowej Afryki.
Przestronne wnętrza Domu Polonii są jakby stworzone do winnych
degustacji. Na początek, by przybliżyć klimat winnic RPA,
zobaczyliśmy krótki film. Jeśli chodzi o urodę, to są to chyba jedne
z najpiękniejszych na świecie miejsc produkcji wina.
Śródziemnomorski klimat, dużo słońca, zieleni, pofałdowane, urokliwe
pejzaże Południowego Przylądka, zróżnicowana gleba, tworzą świetne
warunki do uprawy winorośli.
Są zbiory, na koniec dnia pracownicy
śpiewają i tańczą...
|
|
|
|
Seidelberg, to producent z ponad
300-letnią tradycją. W regionie Paarl, na 412 ha posiadłości ma
107 ha upraw. Prawie 80%, to europejskie szczepy czerwone: Cabernet
Sauvignon i Franc, Merlot, Malbec, Shiraz czy Mouverdre
i słynna już południowoafrykańska krzyżówka Pinotage (Pinot
Noir i Cinsault), oraz białe: najbardziej popularne w RPA
- Chenin, a także Chardonnay i Viognier. Nie jest to
normą, bo proporcje ilości czerwonych szczepów do białych w kraju
są dokładnie odwrotne. Wino leżakuje w 750 beczkach, głównie
z dębu francuskiego. W odróżnieniu od europejskich winnic
krzewy rosną luźno, bez podpórek i ciągnących się wzdłuż
drutów. Fermentacja odbywa się głównie w dużych, otwartych
kadziach.
| |
|
|
Wina
Degustację prowadziła Carol Maggs,
manager Seidelberga ds. sprzedaży i marketingu. Na początku
skosztowaliśmy dwa wina białe ze szczepu Chenin. Leuwenblanc 2007
jest rześkie, lekkie, dość intensywne, o aromatach owoców
egzotycznych. Miłe w ustach i stosunkowo długie, świetne
na parny wieczór i w dobrej cenie (26 zł). Drugie - Stein
2007 - półwytrawno/półsłodkie, zdecydowanie nie dla mnie, choć znam
wielu amatorów takich trunków (26 zł). Jeden szczep, a tak
różne wina.
Kupaż Cabernet Franc/Merlot 2004 zachował młodzieńczy wigor,
swobodnie spływa po języku, jest łagodnie taniczny z aromatami
owoców czerwonych i leśnych. Wino lepiej niż obiadowe,
trafiające w szersze gusta (29 zł). Kolejne - Pinotage 2007
wykazuje w nosie nuty zwierzęce, jest dość intensywne,
przyjemnie kwasowe, lekko pieprzne, z aromatem czarnych jagód,
może kakao i śliwki. Jeszcze młode i żwawe (29 zł). | | |
|
|
|
Wszystkie cztery powyższe wina pochodzą z linii "De
Leuwen Jagt", co można przetłumaczyć jako "lew na
polowaniu". Dwa ostatnie, to przedstawiciele wyższej półki.
Seidelberg Un Deux Trois (czyli: jeden, dwa, trzy) z 2004 roku
to połączenie bordoskiej klasyki: Cabernet Sauvignon (70%), Merlot
(23%) i Cabernet Franc (7%). Wyraźnie owocowe, eleganckie,
dobrze ułożone, przyjemnie szczypiące podniebienie - na spotkanie
w dobrym towarzystwie (65 zł). Ostatnie, najlepsze na koniec:
Roland's Reserve Syrah 2005, o dość jasnej, jak na ten szczep,
czerwieni, po 16 miesiącach w beczce oddaje miłą wanilię
w połączeniu z powidłami wiśniowymi, czarną czekoladą (ale
nie mocną, subtelną) i odrobiną pieprzu; w ustach pełne,
zdecydowane (85 zł). Do dłuższego smakowania... | |
|
|
Seidelberg Estate prowadzi
także działalność pozawiniarską. Jest firmą otwartą na gości. Co
roku odwiedza ich ok. 80 tysięcy osób! Prowadzą regionalną
restaurację, mini-hutę kolorowego, artystycznego szkła, ogród
zoologiczny dla dzieci, szkołę podstawową. Zajmują się
resocjalizacją dzieci "z ulicy", uczą je gry na
instrumentach, a na doroczny koncert produkują specjalne wino,
z którego sprzedaży pieniądze przeznaczają na cele
charytatywne. Naprawdę niespotykane.
| | |
|
|
|
|